infoPodlaskie.pl - Podlaski Katalog Turysty

Kopiści - Białystok do 10 września 2013

Kopiści - Białystok do 10 września 2013

Kopiści. Tajemnice getta białostockiego

Galeria im. Sleńdzińskich ul. Waryńskiego 24a. 

Otwarcie  wystawy - czwartek, 8 sierpnia o godz. 18.  

Wystawa czynna do 10 września.

 

Ekspozycja zorganizowana w ramach 70-lecia wybuchu powstania w getcie białostockim.Celem wystawy jest przypomnienie nieznanego rozdziału z historii naszego miasta - jedynej w swoim rodzaju pracowni kopistów, która w czasie II wojny światowej funkcjonowała w obrębie getta białostockiego. Po tej zdawałoby się nieodległej historii nie pozostał - niestety - żaden materiał zabytkowy. Zachowało się zaledwie kilka fotografii. Skoro nie ocalało nic oprócz zdjęć, relacji i wspomnień, postanowiliśmy pokazać to, co mamy. Naszą pamięć. Kuratorzy wystawy: Jolanta Szczygieł-Rogowska i Wojciech Koronkiewicz. Konsultacja: historyk sztuki Muzeum Podlaskiego Joanna Tomalska. 

Warsztaty kopistów w białostockim getcie

We wrześniu 1939 r. do Białegostoku przybyła rzesza uciekinierów z całej Polski. W mieście, które tuż przed II wojną liczyło ok. 100 tysięcy mieszkańców, nagle znalazło się ponad 200 tysięcy ludności. W tej liczbie ok. 140 tys. Żydów, wśród nich wielu artystów: bracia bliźniacy Efraim i Menasze Seidenbeutlowie, Natalia Landau, Stanisława Centnerszwerowa, Adolf Behrman Tadeusz Bernsztejn, Fania Helman, Wolf Kapłański Izaak Krzeczanowski, Natan Rozensztejn, Bencjon Rolnicki, Chaim Tyber, Abraham Hirsz Frydman i Tobiasz Haber oraz wielu innych, m.in.16-letni Izaak Celnikier, późniejszy światowej sławy malarz i grafik, który lwią część swojej twórczości poświęcił przeżyciom z  białostockiego getta.

Po wybuchu wojny radziecko-niemieckiej, 1 sierpnia 1941 roku w Białymstoku utworzono getto. Na niewielkim obszarze, ograniczonym ulicami Artyleryjską, Poleską, Sienkiewicza i Lipową, okupanci stłoczyli ok. 60 tysięcy ludzi. Niemiecki przedsiębiorca Oskar Steffen wykorzystał obecność licznej grupy artystów i miesiąc po utworzeniu getta, w dużej stolarni przy ul. Kupieckiej (obecnie Malmeda), utworzył malarskie atelier. Tak powstała jedyna w swoim rodzaju pracownia kopistów. Niemcy wybierali obrazy słynnych malarzy europejskich, m.in. Murilla, Tycjana, C.D. Friedricha, C. Spitzwega, zaś żydowscy artyści wykonywali kopie owych arcydzieł. Kierownikiem pracowni był Abraham Behrman, świetny malarz przybyły z Łodzi. W atelier pracowało około dwudziestu artystów, w tej liczbie Hanna Rozenman, córka białostockiego rabina, malarze – Adolf [Meir?] Behrman i Oskar (Ozjasz) Rozanecki, Tobiasz Haber, Stanisława Centnerszwerowa, Chaim Urison. Izaak Celnikier zatrudniony był jako pomocnik, napinał płótna na krosna, gruntował je, mieszał farby. Jak opisuje, samochody ciężarowe co kilka dni wywoziły obrazy z „fabryki Tycjanów”, prawdopodobnie do siedziby komendanta Bezirk Białystok, Ericha Kocha w pałacyku w Dojlidach. Malarze nie dostawali dodatkowego wynagrodzenia, ponieważ zdaniem okupantów praca nie była wyczerpująca fizycznie, nie otrzymywali także dodatkowych racji żywnościowych. Czasami byli zatrudniani jako malarze pokojowi przy remoncie komendantury. To jeden z najciekawszych rozdziałów  historii białostockiego getta, o którym wciąż niewiele wiadomo. /Joanna Tomalska/