infoPodlaskie.pl - Podlaski Katalog Turysty

"Kamień i papier" - Suwałki 25 maj 2012

"Kamień i papier" - Suwałki 25 maj 2012

Serdecznie zapraszamy w najbliższy piątek (25 maja) o godz. 17.00 do galerii "Chłodna 20" (ul. T. Noniewicza 71) na wernisaż wystawy "Kamień i papier" Olgi Wielogórskiej, mieszkającej i tworzącej na Suwalszczyźnie absolwentki Wydziału Grafiki Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie.

 

Olga Wielogórsk: Pochodzę z tej ziemi i z jej nieba, zmierzam ku ziemi i ku niebu. Ukończyłam wydział grafiki na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie. Na co dzień jestem artystą. Nieskromne co? - Ale i niełatwe ;)

Słabo łączę słowa, ale na papierze, siedząc gdzieś na krańcu świata i myśli - nie czuję skrępowania.

Prezentuję tu prace w technice własnej - bardzo prostej w formie i przekazie. Czasem są zabawne, refleksyjne, oszczędne, a nawet bajkowe. Dotyczą człowieka, wynikają z obserwacji codziennego dnia, własnych przeżyć, refleksji.

Znajdziecie tu niebieskie ptaki, które rozsupłują czarne myśli człowieka, innym razem spotkacie pochylonego wędrowca gdzieś na skrajach wszechświatów, albo stojącego przed Wielką Bramą. Dalej idzie człowiek ciągnący ogromną Złotą Rybkę, inny zwija kłębek - próbując cofnąć czas, jakaś staruszka najzwyczajniej pod słońcem karmi kury na skrawku niebieskich pól, a inny człowiek zbiera gwiazdy do kosza na ziemniaki. Człowiek w tych przestrzeniach nie jest sam, często pojawiają się milczący świadkowie jego zmagań - Słońce i Księżyc, Ptak i Kamień symbolizujący noc i dzień, ciemność i światło, niebo i ziemię, chwilowość i trwałość, ciężar i lekkość, myśl i materię. Przestrzeń prac wypełnia cisza, skupienie ale i ruch. Może zaczepią Was zagadką, może obudzą kolorem, a może urzekną prostotą.

 

Zapraszam

Olga Wielogórska

 

Kamienie - moje akmenisy, jak je nazywam, bo nie mam sumienia jeszcze nazywać ich rzeźbami - spotykam je na polach, na drogach, zaglądam w nie i myślę, jakby tu wydobyć to piękno spod chropawości i piachu. Niektóre stają się cudnymi brzuchatymi ptaszkami o niepowtarzalnej materii barwnych żył minerałów, inne ugładzam, odcinam porozrywane Czasem skrawki, by móc podziwiać płynące żywioły - czerwienie, zielenie, biele i róże kwarcu czy złocistości miki. Opór i materia kamienia zachęca mnie coraz bardziej do mozolnego znajdowania jego kształtu doskonałego - to ostrych, konkretnych krawędzi albo płynnych i miękkich, przypominających ciało. W niektórych szukam twarzy, czy to przez samotność pośród ludzi? To prawda, że niezwykła jest rozmowa z kamieniem, nie trzeba przecież ułomnych słów, by dotykać natury rzeczy.

Kamień trwa w wiecznym milczeniu i samotności. Na ogół obojętnie mijamy go, niemal nie zauważając bez głębszej refleksji, a przecież był świadkiem narodzin świata..!  Gdyby umiał mówić.. i gdyby człowiek umiał słuchać.. mógłby się wiele nauczyć od kamienia.

Może właśnie trwania i niezmienności, spokoju i milczenia, cierpliwości.

Czasem można obdarzyć uczuciem taki kamień i odkrywać w sobie nowe przestrzenie. Niektóre bardzo ciężko otworzyć, ale warto pokonywać własne ograniczenia w rozmowie z nim.

Kamienie nie krzyczą, nie opuszczają, nie płaczą. Trwają.

Wciąż poszukuję nowych sposobów na wydobycie tego kamiennego piękna. Na razie cieszy mnie jedwabista gładkość kamieni i nieopisane gry kolorów i materii.

 

na podst. mat. org.